123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Piątek – 17.07.15

Plan na dziś to do­jść do Ban Don. Prze­wo­dnik da­je nam do wy­bo­ru dwie tra­sy – szu­tro­wą (8 km) i przez las (12 km). Wy­mię­ka­my i de­cy­du­je­my się na 8 km :-). Przed śnia­da­niem obe­jrza­łem za­ple­cze obo­zu – oto nasz ge­ne­ra­tor prą­du i kuch­nia :-):

 

 

W obo­zie Yok Don Na­tio­nal Park. Wiet­nam.


Sa­fa­ri dzień dzie­wią­ty – Wiet­nam dzień ós­my – Yok Don dzień dru­gi

Po śnia­da­niu (w su­mie ob­fi­tym, ale z mrów­ka­mi w tle :-) ) ro­bi­my so­bie pa­miąt­ko­we zdję­cie:

 

W obo­zie Yok Don Na­tio­nal Park. Wiet­nam.

i o 8:30 ru­sza­my w dro­gę.

Dro­ga po­dob­na do wczo­raj­szej. Fo­to­gra­fu­ję wiet­nam­skie­go wę­ża, cie­ka­we drze­wa, ter­mi­tie­ry, itp. Grub­szej zwie­rzy­ny brak.

 

 

 

W Yok Don Na­tio­nal Park. Wiet­nam.

Prze­wo­dnik po­ka­zu­je jak prze­trwać w tych wa­run­kach. Któ­re roś­li­ny są ja­dal­ne, jak po­zys­kać wo­dę, itp. Przed 11 je­steś­my na brze­gu Se­re­pok. Nie ma tu przy­sta­ni, ale my cze­ka­my na łódź. Fo­to­gra­fu­ję na­stęp­ne­go wę­ża (tym ra­zem wo­dne­go):

 

Wąż w rze­ce Se­re­pok. Yok Don Na­tio­nal Park. Wiet­nam.

Po kil­ku­na­stu mi­nu­tach ocze­ki­wa­nia po­ja­wia się łódź i po chwi­li je­steś­my po dru­giej stro­nie rze­ki. Przez cha­szcze prze­dzie­ra­my się do wios­ki. Po­tem je­szcze kil­ka wi­szą­cych mo­stów:

 

 

W Yok Don Na­tio­nal Park. Wiet­nam.

i przed po­łu­dniem docieramy do Ban Don. Je­steś­my po­no­wnie za­kwa­te­ro­wa­ni w „do­mu na pa­lach”. Spę­dzi­liś­my w Par­ku do­bę, ale wy­da­je mi się, że uzys­ka­łem wię­cej ma­te­ria­łu do prze­myś­leń niż przez 30 dób w ho­te­lach.

Te­raz jest pa­rę mi­nut przed osiem­na­stą. Pa­da i grzmi, prą­du brak :-). Mój tab­let ciąg­nie na ba­te­rii i mam chwi­lę na re­la­cję z dzi­siej­sze­go dnia. Nie mam su­per zdjęć z tej czę­ści wy­pra­wy, ale wiem jak wy­glą­da Yok Don.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D